Krzysztof Brejza (strona 2 z 16)

Pogonowski nie stawi się na komisję? "Będzie próbował się wymigać"
WIDEO

Pogonowski nie stawi się na komisję? "Będzie próbował się wymigać"

2 grudnia ma odbyć się posiedzenie komisji, na które ma zostać przymusowo doprowadzony były szef ABW Piotr Pogonowski. Przed wnioskiem o zatrzymanie i doprowadzenie Pogonowski trzy razy nie stawił się na wezwanie. W programie "Tłit" WP europoseł KO Krzysztof Brejza został zapytany, czy według niego Pogonowski "da się doprowadzić, czy może będzie uciekał". - Tak jak każdy z tego układu PiS-owskiego będzie próbował się wymigać. Znamy te metody, Ziobro topił laptopy kiedyś. Cała ta ekipa złapana na nieprawidłowościach, niegodziwościach boi się konfrontacji z prawdą - odparł Brejza. Gość programu stwierdził, że "wyobraża sobie sytuację, w której Pogonowski będzie się przykuwać gdzieś do kaloryfera w przedsionku komisji, żeby tylko nie być doprowadzony przed oblicze organu państwa". 3 grudnia ma się odbyć rozpatrzenie wniosku o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie przed komisję śledczą ds. Pegasusa posła PiS Zbigniewa Ziobro. Zapytany o to, czy Ziobro stawi się przed komisją ds. Pegasusa, Brejza odparł, że "Ziorbo jest takim samym obywatelem jak każdy Kowalski". - Wszystkich obowiązuje prawo. Czasy kasty PiS-owskiej, ziobrowej się skończyły, ma obowiązek stawić się przed komisję - powiedział gość programu. Europoseł KO zwrócił uwagę na to, że polityk PiS stawia się przed prokuraturę w sprawach, które dotyczą jego samego i wtedy "uznaje prokuraturę Adama Bodnara i Dariusza Korneluka". - Do pewnego momentu ten teatrzyk Ziobry mu się uda, ale przyjdzie taki moment, że społeczeństwo zobaczy, że boi się prawdy - podsumował Brejza.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Brejza ujawnia szczegóły ws. Pegasusa. Mówi, kto go inwigilował
WIDEO

Brejza ujawnia szczegóły ws. Pegasusa. Mówi, kto go inwigilował

Przed komisję śledczą w najbliższym czasie muszą się stawić były szef ABW Piotr Pogonowski oraz były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Pogonowski do tej pory trzykrotnie nie stawił się na wezwanie komisji, Ziobro czterokrotnie. W przypadku Pogonowskiego sąd zarządził przymusowe doprowadzenie przed komisję śledczą ds. Pegasusa. W programie "Tłit" WP europoseł KO Krzysztof Brejza, który był inwigilowany Pegasusem, został zapytany, jak ocenia to, co widzi przed komisją. - Widzę ogromny wysiłek członków komisji, wszystkich z różnych ugrupowań. Widzę paraliżujący strach ze strony Kaczyńskiego, który uruchamia neo Trybunał Konstytucyjny, odmawia uczestnictwa w spotkaniach z innymi organami, nie stawiają się, ale to jest pierwsza komisja w historii, z której PiS wycofał swoich członków - odparł gość programu. Według Brejzy politycy PiS "wiedzą, że wyświetlenie prawdy o tej cyber broni pokaże ich nikczemną twarz i wielu wyborców PiS przejrzy na oczy". Dziennikarz przytoczył informacje, do których dotarł Onet. Rzekomo sędzia początkowo miał nie wyrazić zgody na inwigilację Brejzy po czym, na dokumencie miało zostać to skreślone i decyzja miała zostać zmieniona. - Uważam, że ten wątek powinna zbadać prokuratura bardzo wnikliwie. Miało dojść do takiej sytuacji. Pierwszy w historii wniosek pokreślony, ale pierwszy raz w historii też doszło do tego, żeby płyta z materiałem z uderzenia tą cyber bronią pękła. Prokuratura Okręgowa w Elblągu teraz wznowiła postępowanie w mojej sprawie - mówił Brejza. Europoseł ma swoje przypuszczenia w tej sprawie. - Uważam, że to nie jest przypadek. Płyty nie pękają. Moim zdanie ta płyta z pierwszego uderzenia została celowo złamana - stwierdził Brejza. Dodał, że "inwigilowała go żona radnego PiS spod Inowrocławia". - Radnego gminnego z Gniewkowa, nazwisko na "zet z kropką", nie chciałbym tutaj wnikać w sprawy personalne - powiedział Brejza.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Nawrocki kopiuje Trzaskowskiego?  Brejza: krok w krok
WIDEO

Nawrocki kopiuje Trzaskowskiego? Brejza: krok w krok

Wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie. Ponad połowa Polaków wskazuje na bezpieczeństwo jako najważniejszy temat wyborów - wynika sondażu ośrodka Opinia24 dla TVN24. W programie "Tłit" WP europoseł KO Krzysztof Brezja mówił, o czym będzie ta kampania. - Ja widzę, co teraz dzieje się w Gruzji, widzę wojnę hybrydową w Rosji, widzę naród gruziński, który miał dążenia europejskie i widzę, w jaki łatwy sposób ogień populizmu potrafi przejąć kontrolę nad państwem. To są te same metody, które PiS wdrażał w Polsce - odparł gość programu. Prowadzący program zwrócił uwagę na kandydata PiS Karola Nawrockiego, który nie jest członkiem partii. - Może uda się tym przekonać wyborców, że to jest człowiek spoza PiS-u, i tym samym uda się przeprowadzić skuteczną kampanię - pytał dziennikarz. - Polacy są mądrzy, Polacy widzieli obywateli Macierewicza, Suskiego, Sasina, Morawieckiego. Polacy się nie nabiorą na ten teatrzyk, na tę szopkę, na to narzucanie siatki maskującej na Nawrockiego - powiedział europoseł KO. Brejza podkreślił, że Koalicja Obywatelska "robi swoje" i poważnie podchodzi do wyborów oraz kandydata PiS-u. Przytoczył również wpis radnej województwa mazowieckiego Wioletty Paprockiej, która zwróciła uwagę na podobieństwo ostatnich wystąpień Trzaskowskiego i Nawrockiego. - To jest kampania kopiuj-wklej. Rafał Trzaskowski jedzie do ludzi, rusza Nawrocki. Trzaskowski jedzie spotkać się w piekarni, kandydat PiS-u robi to samo - wymieniał Brejza. Wg niego Nawrocki kopiuje Trzaskowskiego "krok w krok". - To nie jest oryginalna kampania. Tak jak nie była jego oryginalnym wystąpieniem. Nie można z kratki przeczytać, że kocha się Polskę albo że jestem po stronie wartości, albo że kocham swoją żonę. Albo to się ma w sercu, albo to jest sztuczne. Kurski z Bielanem nie mogą wszystkiego temu człowiekowi napisać - stwierdził Brejza.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
"Powinien odpowiadać karnie". Polityk KO nie daruje Kurskiemu
WIDEO

"Powinien odpowiadać karnie". Polityk KO nie daruje Kurskiemu

Jacek Kurski może być kandydatem PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kandydować chce również Krzysztof Brejza z PO. Jak wyobraża sobie ewentualne spotkania w Brukseli i w Strasburgu? - Będzie to niegodziwe ze strony PiS - wystawienie człowieka, który zniszczył media publiczne - komentował w programie "Tłit" europoseł Krzysztof Brejza. - Głosy, że zmieniono TVP w telewizję rządową, brutalną pałkę do okładania ludzi, wypływały nawet ze środowiska PiS. To nie jest tak, że był to głos tylko strony demokratycznej i wielu ekspertów, którzy negatywnie oceniali zachowanie Jacka Kurskiego. Moim zdaniem dla tej osoby nie powinno być miejsca w życiu publicznym. Za zniszczenie mediów publicznych i odstąpienie od ustawowego obowiązku misji publicznej, ten człowiek powinien odpowiadać karnie. Wierzę, że zawiadomienie do prokuratury złożone przez pana ministra Bartłomieja Sienkiewicza do tego doprowadzi. Z telewizją Kurskiego i jego niegodziwością wygraliśmy dwie sprawy sądowe, m.in. o fałszywą korespondencję z Pegasusa. Tym bardziej ciężko mi wyobrazić sobie obecność Jacka Kurskiego w ogóle w polityce. To metody SB. W latach 80. w operacji o kryptonimie "Gracze" SB kolportowała fałszywą korespondencję polskich opozycjonistów w celu ich skompromitowania. To metody stosowane w Rosji i stosuje je Jacek Kurski. Jeżeli chodzi o standardy cywilizowanego świata, to jest mu nie po drodze. To będzie świadczyć o zamknięciu liderów PiS w bańce radykalnej i zakłamanej - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki